poniedziałek, 22 lutego 2016



Kąsają mnie niedopowiedzenia. Wszystkie moje miłostki stają się zakurzoną i pełną pajęczyn piwnicą na dnie mojego serca. Boję się ciemności, toteż rzadko zapuszczam się tam na wędrówki. To nie jest najbezpieczniejsze miejsce, jeszcze spadłoby mi coś na głowę, jeszcze spróchniałe schody ugięłyby się pod moim ostrożnym krokiem. Najpewniej mi tu, gdzie jestem. Trzy metry nad lękiem i nadgniłymi pudłami wspomnień. Oby czas nie był dla nich równie łaskawy, jak nie jest dla moich snów, oby szybko obróciły się w proch, oby nie pozostał po nich choćby jeden obraz w mojej pamięci. Tylko nie myśl, że żałuję tych klęsk i rozczarowań. Przed nimi było jasne niebo, ale co po nim musi bezpowrotnie zginąć, bo moja masochistyczna natura rozdrapie te blizny nieraz w najgorszej godzinie, w najlżejszy spokój. 




// The 1975 - You //