czwartek, 7 stycznia 2016

Trochę mnie bolisz. To chyba jedyny powód, dla którego nie mam wstydu sama przed sobą, by konać z Twojego powodu. Jesteś gwoździem w mojej dłoni i koroną cierniowa nad moja głowa. Jestes uosobieniem demonów, które zabijają sie we mnie, by wskrzeszać sie raz po raz i od nowa kraść mi ostatki sił. 
To na nic, syzyfowa praca, nie nauczę sie, nie zrozumiem, ze jestes niczym więcej niż trucizna i wojna, ktorej nie mam prawa nigdy wygrać. I prosze - nie mow mi, ze Twoje serce jest moje i to ja jestem w nim kula, bo wypruwam sobie żyły i szukam sensu tam, gdzie Ty bawisz sie i budujesz chaos. Zaczyna byc klarowne, jak wiele mnie bez Ciebie, jak mało mnie przy Tobie. Wybiore zatem ludzi, przy ktorych czuje sie jakbym była spójna całością. 


//