czwartek, 4 października 2012

hello, hello, where did you go?


Zabrałam Go do brudnego i ciemnego raju, byłam pewna, że mam kontrolę, że hamulce pod moją stopą działają bez zarzutu i mogę ich użyć, gdy tylko pozwolą mi na to moje opętane Nim zmysły. Naiwnie. Moje zmysły nie były w stanie porzucić chwili rozkoszy, a hamulce - cóż, nawet gdybym tylko miała odwagę ich użyć, zapewne okazałoby się, że i one posiadają defekt, całkiem niezależny ode mnie. 
Zgubiłam Jego rękę, Jego głos rozpuścił się w słodkim zapachu powietrza, dotąd tylko mój brudny, ciemny raj pochłonął mojego ulubionego chłopca i zabrał mi Go, za łatwo, za szybko, za bardzo. 
Robię wszystko, co mogę, mam nawet złote paznokcie. Nic nie sprawia, że czuję się, jak wtedy, że czuję się, jak królowa świata.

Martwię się o ludzi obcych, lub tylko wydaje mi się, że są obcy. Bezradność rozkłada mnie na czynniki pierwsze, doprowadza do obłędu, wysyłam w myślach milion wiadomości, zapas wiary, i oby tylko telepatyczna poczta nie szwankowała. 






♪ Lana Del Rey - Damn You.mp3
nie będę płakać do poduszki, jeśli to zrobię, umrę.