sobota, 11 sierpnia 2012

ghost

Zaraz siódma. 
Czasami mam wrażenie, że rzeczywiście jedynym skutecznym sposobem na zapomnienie jest wszystko, co sprawia, że mój umysł zalewa niepokojąca fala lekkości, złej, najgorszej. To takie proste. Popijam letnią herbatą najzimniejsze wizje, mam nadzieję, że toną, że nie obudzą się we mnie więcej. Patrzę na nowy dzień, drażni mnie jego jasność, nie pachnie tak, jak lubię. Nie mam bladego, zielonego, jakiegokolwiek pojęcia, jak to możliwe, że z taką irytującą łatwością przychodzi mi wszystko, co wprowadza jeszcze więcej chaosu. Związałam sobie ręce, zamknęłam oczy na rzeczywistość. Tworzę z cierpienia sztukę, pielęgnuję je mocno, na miarę swojego najlepszego dzieła. 

I jestem potwornie zmęczona.





g w a ł c i s z    m ó j    s p o k ó j