poniedziałek, 16 lipca 2012

art


Jestem dziś prawdziwa dama, słuchającą pięknych francuskich melodii, cieszącą oczy dziełami najwybitniejszych artystów. Zawsze marzyłam o tym, by umieć malować. Zazdrościłam tym, którym z łatwością lub nie, wszystko jedno, przychodziło dokładne oddanie rzeczywistości na papierze, płótnie. Dzisiaj zdecydowanie mocniej przemawia do mnie abstrakcja. Moje oczy interpretuja ja na swój własny niewymuszony sposób. Ile dusz błąka się po każdym pociągnięciu pędzlem, zarysie ołówka, ile serc zgniło w pięknych, złotych ramach. Na próżno.








just
let
it
be