czwartek, 7 czerwca 2012

ZAHIR

Kawiarnie pachną samotnością. Wszytko w tym świecie na swój sposób zdaje się być tak chłodno wyobcowane, kruszejące. Drogi są nierówne, pełne skrzyżowań, a ja już na starce zgubiłam mapę. To wszystko wyjaśnia, czy pozwolisz, że się tym usprawiedliwię?
Pamiętam taki dzień, zimny, wietrzny, chyba nawet trochę padało. Wsiadłam w autobus, w głowie miałam kocioł, myśli przeganiały się, zrobiło mi się od nich gorąco. Nie byłam niczego pewna, nie byłam przekonana, co zrobię dalej po wyjściu z autobusu. Wszystkie odpowiedzi znalazłam w oczach chłopca (jeśli mogę go tak nazwać, zważywszy na to, że mógł być w moim wieku, ale jakie to ma znaczenie), którego spojrzenie przeszyło mnie na wylot, którego zapewne nie jestem w stanie teraz ubrać w słowa. W każdym razie mój mózg przyswoił sobie ważną informację - pewne rzeczy po prostu są, nie zmienię ich. Mogę toczyć wojny sama ze sobą, z moimi uczuciami, nie wygram. Nie odwyknę od porannej, nocnej ani tych w środku dnia kaw, nie zaprzestanę oddychać, nie skończę z innymi oczywistymi rzeczami i przede wszystkim - nie zapomnę o Tobie. Przeszłość uczyniła mnie innym człowiekiem, jestem jej za to wdzięczna.


Polecam książkę Paulo Coelho ,,Zahir". Zaraz zaleje mnie fala krytyki, jednak dalej będę upierać się przy swoim, Coelho jest niesamowitym pisarzem. Wszystkie jego słowa trafiają we mnie, jak pioruny, a ta książka jest bez wątpienia moją ulubioną jego autorstwa. Znalazłam w niej siebie.
I Ciebie.

Zahir - w języku arabskim znaczy widoczny, obecny, niemogący ujść uwagi. Może to być istota lub przedmiot. Gdy człowiek napotka go na swej drodze, zacznie on zajmować jego umysł, aż opanuje go w pełni. Wówczas nie będzie w stanie myśleć o niczym innym. Uznaje się to za oznakę świętości bądź szaleństwa. Zahir jest również utożsamiany z demonem opętania.



Jesteś moim Zahirem, na zawsze.