piątek, 29 czerwca 2012

free

Czekam sobie na Łukasza z drożdżówkami, kawa, papierosy, jak ja lubię takie wieczory. Z niecierpliwością wyczekuję również dzisiejszego meczu, trzymam kciuki za Niemców, by w finale spotkały się moje dwie ulubione reprezentacje, byłoby ciekawie.
Rozleniwiam się coraz bardziej, wszystkie książki przeczytane, wszystkie nowe albumy wysłuchane, niedobrze - z nudów zaraz zacznę rozpamiętywać, grzebać we wszystkich niepotrzebnych mi teraz wspomnieniach.