wtorek, 29 maja 2012

THE CON

Wyrzuty sumienia, którym brak powodów nie wiedzieć czemu potrafią jeszcze doskonalej robić z mózgu suche siano. Masa nicości niezwykle klejąca, osadzająca się na każdym skrawku mojego ciała, wydaje się bezpowrotnie. Tego wieczora, tej nocy, wczesnego ranka (co wolisz, niepotrzebne skreślić) jestem dzieckiem zagubionym we mgle, szukającym drogi do domu. Nic się nie stało, nic się nie stało. Powtarzam to jak zaklęcie, z wiarą, zamykając oczy, zaciskając pięści, tupiąc głośno nogami. Katuję się chyba już umyślnie, czymże mogłabym być bez frustracji i bólu? Znasz mnie. Brakuje mi ochoty na cokolwiek, wpadłam w gorzki trans rezygnacji , niemocy. Obiecuję, że szybko to zmienię, powypełniam te pustki czymkolwiek, słodkimi masami, które skłonią mnie do wymiotów. Przydałoby się zwolnić, zatrzymać, rozejrzeć wokół, spróbować zapamiętać każdy szczegół. Nie chcę czuć tego więcej, nie chcę głosu strachu w uszach, smaku końca w ustach. Wszystko, byle nie to.





spelled out your name and list the reasons
pain of heart
don't call me back.