poniedziałek, 2 stycznia 2012

VIDEO GAMES

 2012.
 Sto tysięcy świateł w źrenicach, lekkość umysłu spowodowana niekoniecznie alkoholem, chyba że tym, który znajduje się w składzie Twoich perfum.
 Ten czas wobec tego, który minął jest aktywnym narzędziem w moich dłoniach, jedyne postanowienie noworoczne - niczego nie postanawiać. Chyba, że chodzi o zaplanowanie tego roku, jako najlepszy okres. Jest mi tak rozkosznie, że sama nie wiem, czy chcę się z wami tym dzielić.

Jestem ćmą, która frunie wokół najgorętszego ciepła, osi twojego serca.

Fajerwerki, uśmiechnięte twarze, niebo. O matko, jeśli można coś kochać tak bardzo, bardzo i bez powodu to kocham bez zwątpienia niebo. Patrzyłam w nie, napiłam się, śmiałam sama do siebie, trochę do nich i w myślach układałam wiersze, za pomocą których mogłabym Mu życzyć dosłownie wszystkiego na ten Nowy Rok.
Cholera, jest fajnie. Jakkolwiek trywialnie to brzmi.


 On jest pijany i ja widzę gwiazdy.
To wszystko o czym myślę.


  :3



Pozdrawiam mnie robiącą do 02:00 referat z fizyki. Ostatni raz zostawiłam coś na ostatni moment, to takie nieodpowiedzialne. :C