sobota, 14 stycznia 2012

INSOMNIA

04:00.
Wróciłyśmy niedawno, dziewczyny już smacznie śpią, co wnioskuję głównie dzięki chrapaniu Olki, która dzisiaj trochę poszalała, huhuh. Ja natomiast dzisiaj grzecznie, jak to miło się pozytywnie zaskoczyć.
Przyszły mi dzisiaj cudne tunele 18mm, które są zbyt małe, więc postanowione - dobijam do 25mm, o ile nie do 30mm, to w końcu taka ładna, okrągła liczba.
Nie chce mi się w ogóle spać, trochę mi zimno, chociaż nie odważę się dotknąć kaloryfera. Zastanawiam się, co to będzie, wszystko zmieni się radykalnie, całe moje życie wywróci się o 360 stopni. Byłoby dobrze, gdyby nie moje mordercze myśli, które uaktywniają się, kiedy nie ma ich wszystkich przy mnie choćby jedną dobę.

Idę przywitać nowy dzień kawą.