środa, 14 grudnia 2011

SURRENDER

 Rzeczywistość zabija dusze poetów. 
Rzeczywistość jest taka, jaką ją sobie stworzę. 
 Moje uczucia to cienkie struny, czekające twoich niebezpiecznych palców, które jednym mocnym drżeniem zaakcentują koniec tejże pieśni.Toksyny z Twoich ust, kąpię się w nich co noc, obmywam każdy skrawek ciała w tym mule.
Jak można być tak niewdzięcznym? Mam wszystko, nie mam powodów.


Jutro z Patą i Łukaszem. Dobrze mi to zrobi.




 She's got a brick wall behind her door.