piątek, 16 grudnia 2011

MEMORY

Minęłam to i jest mi wstyd przed samą sobą, czuję się jak mała bakteria. Fajnie mam. Nie stać mnie na sensowną notką dzisiaj, zapowiada się pierdolenie o chujach mujach, dzikich wężach. Raz mogę zaszaleć, a co!
Pochłonęłam wieeeelki puchar lodów śmietankowych, waniliowych i wiśniowych z polewą czekoladową i toffee na noc, brawo. I były nieziemskie. >:
Tak na marginesie, to całkiem sympatycznie przyjść na matematykę i rozumieć temat, juhu! Zdolna bestia ze mnie. A jutro kończę o 13:25 i idę z Łukaszem na miasto, a wieczorem chciałabym zostać w domu, chcę pobyć trochę sama ze sobą, nie myśleć i myśleć, słuchać muzyki i wpieprzać lody. A i tak pewnie mnie gdzieś wyciągną. Nic mi się nie chce, jestem flegmatyczna, pisałam już, że chciałabym zasnąć na tydzień? Żartowałam. Chciałabym zasnąć na miesiąc. Albo najlepiej obudzić się, kiedy minie już zima. 
Przytyłam. I znowu dostałam bzika na punkcie swojej wagi. Głodzę się, właściwie te lody to mój pierwszy 'posiłek' od dwóch dni, ale pocieszam się traktując je jako lek na moje tęskniące serce, hehe. Mam zamiar schudnąć co najmniej 5 kg, a najpiękniej by było zrzucić 8-9 kg. Źle się czuję i jeśli tego nie zmienię to oszaleję.








And I know, you're a part of me,
and it's your song that sets me free.
I sing it while I feel I can't hold on,
I sing tonight cause it comforts me.


/ idealne na teraz.


♪ Alter Bridge - In Loving Memory.