wtorek, 13 grudnia 2011

CHARLIE BROWN

Źle, najbezpieczniej więc jeśli zgonię to wszystko na zbliżającą się zimę, której już mam dość. Moje ciepłolubstwo nie potrafi sobie wyobrazić nawet przeciętnego funkcjonowania podczas gdy wszystko pokryje już ten iście diabelski puch.
Czuję się wyssana ze wszystkich sił, zarówno psychicznych jak i fizycznych, męczy mnie byle otwarcie ust na dzień dobry, przydałoby mi się zasnąć na tydzień. I cudownie by było, gdyby ten długi sen rozpuścił wszystkie moje wątpliwości, oczyścił mój umysł i wskazał dobrą drogę. 
Zrobiłam dzisiaj cleavage sobie i Natce, oba wyszły ślicznie, hyhyhyhyhyh. Od dawna mi się marzył, nie wiem, czemu tak późno się za to zabrałam. Teraz tylko rozpychacze, na razie do 18mm, chociaż chyba chciałabym więcej. I tatuaż. Nie mogę się doczekać!
Coldplay na teraz. Pierwszy raz tak spokojnie od dłuższego czasu.




 We'll run wild,
We'll be glowing in the dark.