niedziela, 31 lipca 2011

SKRZYPCE I NICI

Przerwa chyba na nic się zdała, w małym odizolowaniu, w moich zabójczych myślach było z pewnością jeszcze więcej kurzu, niż zwykle.
Mimo wszystko jest dobrze. Wczoraj też było, i uwaga - byłam całkowicie trzeźwa! Tak, tak, sama jestem pozytywnie zaskoczona moją godną uznania postawą!
I widziałam wczoraj B. Nie zamieniliśmy żadnego słowa, tym lepiej. Ostatnio czuję się, jak wewnątrz tornado, wariuję, mam roztrojenie jaźni.


♪ Dead By April - A Promise.