czwartek, 23 czerwca 2011

PARACHUTES

Nie wysilam się. I tak jest dobrze. Wszystko samo jakoś idzie, leci, mija, przemija, przychodzi, odchodzi. Nie chcę się już starać, nie lubię się starać. Bawię się, huhuuh. Wróciłam do siebie, żyję.
I idę zaraz na ognisko! A potem noc w domku na drzewie. <3


I SĄ WAKACJE, KTÓRE JAK CO ROKU BĘDĄ LEPSZE OD POPRZEDNICH!


Babble, babble, bitch, bitch.
Rebel, rebel, party, party.
Sex, sex, sex, and don't forget the violence!


♪ Marilyn Manson - This Is The New Shit.